SN80-12

090109_SN80-12_Ls1_radziolpl

9 stycznia 2009 |Leszno|SN80-12 odstawiony na terenie lokomotywowni.

W powszechnym przekonaniu koncepcja prowadzenia ruchu kolejowego na liniach lokalnych z wykorzystaniem lekkich szynobusów jest stosunkowo młoda. Jednak już na początku lat pięćdziesiątych stworzono ogromny program modernizacji polskiej kolei, zakładający obok elektryfikacji najważniejszych magistrali kolejowych wykorzystanie w ruchu osobowym wagonów motorowych. Centralne Biuro Konstrukcyjne Przemysłu Taboru Kolejowego zaprojektowało w tym celu całą gamę pojazdów – od lekkich autobusów szynowych do spalinowych zespołów trakcyjnych. Jednym z niewielu zrealizowanych projektów był wagon motorowy typu 5M. Produkcję rozpoczęto w 1959 roku w Zakładach Metalowych im. Hipolita Cegielskiego w Poznaniu. Prototyp otrzymał na PKP oznaczenie serii SN80. Zakładano zbudowanie łącznie 25 pojazdów tego typu, jednak z uwagi na brak dewiz na import przekładni hydraulicznej do 1964 roku wyprodukowano tylko 13 egzemplarzy.

Czteroosiowy pojazd o układzie osi B’2′ napędzany był silnikiem spalinowym „Wola 1DVSa/14-350” o mocy 257kW współpracującym z przekładnią hydrauliczną Voith (typ T26/WAG/V). Prędkość konstrukcyjna wynosiła 100km/h. Zastosowano również automatyczny kocioł parowy Vapor. Pozwalał on ogrzać przedziały pasażerskie wagonu motorowego oraz maksymalnie dwóch wagonów doczepnych, które również produkowano w tym czasie w HCP (typ 101A). Przewidziano również możliwość sterowania wielokrotnego – maksymalnie czterema pojazdami jednocześnie. Wnętrze pojazdu oprócz dwóch przedziałów sterowniczych, silnikowego i przestrzeni pasażerskiej uzupełniono o przedział ogrzewania (mieszczący wspomniany kocioł Vapor), przedział bagażowy oraz toaletę.

9 stycznia 2009|Leszno|SN80-12 – ujęcie od drugiej strony – publikowane już kiedyś na galerii WRP.

Prototyp trafił do lokomotywowni Poznań, a reszta wyprodukowanych pojazdów tej serii do Leszna (9 szt.) i Zbąszynka (3 szt.). Pojazdy uzyskiwały w eksploatacji znacznie lepsze wyniki i opinie niż sprowadzane z Węgier wagony spalinowe SN61. Dedykowane wagony doczepne 101A miały sprzęgi sterowania ukrotnionego, co pozwalało zestawiać składy w konfiguracji wagon motorowy – doczepny – motorowy. Umożliwiało to wyprawianie w drogę dłuższych pociągów z zachowaniem wygody łatwej zmiany kierunku jazdy.

Wszystkie pojazdy serii SN80 ostatecznie zgrupowano w Lesznie, gdzie eksploatowano je do 1979 roku. Ostatnim czynnym egzemplarzem był pojazd o numerze 12, który wycofano z ruchu w listopadzie. Postanowiono zachować go jako eksponat muzealny. Pod „opieką” Muzeum Kolejnictwa w Warszawie niszczał prawie do połowy lat dziewięćdziesiątych. W kwietniu 1994 przetransportowano go do Leszna. Był bardzo zdewastowany – brakowało w nim okien, siedzeń i wielu elementów wyposażenia. Staraniem i siłami oddziału napraw lokomotywowni w Lesznie odnowiono pudło wraz z uzupełnieniem braków i odnowieniem powłok malarskich, wbudowano okna, naprawiono układ hamulcowy. Usprawniono ogrzewanie i układy elektryczne – w tym oświetlenia. Wyremontowano układ biegowy pojazdu. Naprawę pojazdu ukończono w 1995 roku. Niestety zabrakło pieniędzy na naprawę silnika spalinowego i przekładni hydraulicznej. Planowano pozyskać te fundusze (około 120 milionów starych złotych) i eksploatować pojazd w sezonie turystycznym na linii z Leszna do Boszkowa. Niestety brakująca kwota nigdy nie została zebrana i do uruchomienia wagonu nie doszło. Początkowo prezentowany na wielu wystawach – z czasem już tylko przestawiany z miejsca na miejsce pojazd rdzewiał do 2016 roku. Wówczas staraniem Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa z Jaworzyny Śląskiej pozyskano go od Muzeum Kolejnictwa jako depozyt i przetransportowano na Dolny Śląsk, gdzie można go oglądać do dzisiaj.

Sytuacja polityczna Polski przez lata wpływała na ograniczanie rozwoju rodzimych konstrukcji pojazdów. Także w tej sytuacji kraj mógł zapewnić sobie pojazdy do obsługi lokalnych linii bez potrzeby sprowadzania takowych z Węgier. Pocieszające jest to, że dziś większość taboru pasażerskiego na liniach lokalnych to krajowe konstrukcje, choć z wykorzystaniem oczywiście wielu zagranicznych podzespołów (choćby przekładni hydraulicznych Voitha). Szkoda tylko, że doświadczenia na tym polu zaczeliśmy zdobywać tak późno.

Bibliografia:

P.Terczyński: „Atlas lokomotyw spalinowych” Kolpress Poznań 2017

H.Zięba: Monografia ZDOKP w Poznaniu, okres 1993-2000 Poznań 2001

3 comments

  1. Spalinowe wagony pasażerskie produkowano już przed wojną. Np sławna Luxtorpeda, skądinąd oparta na austrowegierskim prototypie. Zupełnie krajowego pomysłu i produkcji był wagon, a raczej wagonik, dla jednej z warszawskich kolejek wąskotorowych. Sukcesu nie odniósł….

    Polubienie

    • Oczywiście masz rację – z tym, że przed wojną wagony spalinowe były raczej luksusową alternatywą na głównych magistralach niż lekarstwem dla lokalnych linii. A co do linii wąskotorowych to pewnie masz na myśli tez z Kolejki Mareckiej? Też bardzo ciekawa historia…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s